Francuski patriotyzm

Polacy, którzy przeprowadzają się do Francji, nie znając wcześniej tego kraju, przeżywają często niemalże prawdziwy szok kulturowy. Wiele rzeczy nas dziwi, wiele śmieszy, lecz główną przyczyną zdaje się być różnica w tym, jak obywatele wymienionych krajów traktują swoją ojczyznę. O ile w Polsce stwierdzenie, że jest się patriotą, wywołuje kpiny słuchaczy, we Francji obywatele nie wstydzą się przyznać, że kochają swój kraj, kulturę i tradycje.

Zarówno w Polsce, jak i we Francji mieszkańcy lubią dyskutować na tematy polityczne i krytykować partie rządzące. W Polsce jednak trudno o jedność wśród obywateli. Władze wprowadzają absurdalne przepisy, pojawia się mnóstwo krytycznych opinii w Internecie, telewizji, prasie, jednak brakuje jedności, by prawdziwie okazać swój sprzeciw. Protestują lekarze, bo za mało się im płaci. Co myśli przeciętny obywatel? „Lekarze źle zarabiają? Jak to, przecież mają mnóstwo pieniędzy z praktyk prywatnych! Nie mają prawa protestować!” Obywatele Francji potrafią bardziej skutecznie wpływać na decyzje rządzących. Tutaj protesty nie są niczym dziwnym. Strajk w godzinach szczytu w centrum Paryża paraliżujący centrum miasta? Co w tym złego? Nikt nawet nie narzeka, że nie może dojechać do pracy z powodu przerwy w kursowaniu kilku linii metra. Co więcej, doskonale tutaj działają związki zawodowe, które dbają o dobro pracowników. Dbają one nie tylko o prawa pracownicze, ale także nadzorują wysokość płac dla danych zawodów. Ważną różnicą jest także to, że Polacy traktują rząd oraz urzędników jako swoich wrogów, Francuzi krytykują działania polityków, lecz nie w takim stopniu jak Polacy. Zdaje się im nie przeszkadzać nawet to, że formalności urzędowe trwają tak długo. Co więcej, stawianie fotoradarów na ścieżkach rowerowych to dla nich całkiem normalne działanie (nauczycielka z mojej szkoły językowej ostatnio ostrzegała nas, że we Francji wystawia się bardzo wysokie mandaty nie tylko kierowcom samochodów, ale także rowerzystom. Tylko my – obcokrajowcy – byliśmy zaskoczeni, że stawia się tu fotoradary na ścieżkach rowerowych. Ona była przekonana o konieczności dbania o bezpieczeństwo nie tylko na drodze, ale także na chodnikach).

Kwestią nieco kontrowersyjną jest edukacja we Francji. Przyzwyczailiśmy się już do bardzo małej wiedzy Francuzów na temat innych krajów. Na co dzień spotykaliśmy się z pytaniami, czy Polska jest w Europie (pytanie sekretarki szkoły językowej dla cudzoziemców), czy mamy ze sobą wizę lub pozwolenie na pracę (bank) lub z nieco bardziej dyskretnym – jak daleko od Francji jest Polska (dozorca). Nie tylko na temat Polski Francuzi nie mają podstawowej wiedzy. Kolega Francuz leciał z Norwegii do Francji z międzylądowaniem w Kopenhadze. Dzwoniąc do swojej dziewczyny, był przekonany, że wylądował w Finlandii. Należy też podkreślić, że Francuzi nie wstydzą się z powodu swojej niewiedzy. W Polsce wstydem jest przyznać, że nie wie się, gdzie leży dany kraj (nie tylko europejski). Polscy uczniowie na pamięć wkuwają nie tylko daty wstąpienia poszczególnych państw do Unii Europejskiej, ale także nazwy stolic wszystkich krajów świata. Większość Polaków od razu powie: no tak, jesteśmy lepsi, a Francuzi to nieuki, mamy wiedzę ogólną, znamy doskonale historię Polski, Europy, całego świata! Lecz czy na pewno edukacja we Francji jest taka zła?

Francuzi są bardzo przywiązani do swojego kraju, szanują historię, kulturę i tradycję. W każdym mieście mnóstwo jest małych sklepików spożywczych: z serami francuskimi, winami, mięsem i innymi produktami regionalnymi. We Francji lepiej wydać więcej na produkt regionalny dobrej jakości, niż zapłacić mniej w supermarkecie za produkt wątpliwej jakości. Dlatego mali przedsiębiorcy całkiem dobrze tu prosperują. Francuzi w szkołach zdobywają gruntowną wiedzę o swoim kraju, kształtują świadomość obywatelską. Może dlatego we Francji tak popularne są teleturnieje, w których pytania głównie dotyczą ich kraju. Często osoba wygrywająca show z radości tańczy, odśpiewując radośnie Marsyliankę. Czy można sobie wyobrazić taki widok w polskiej telewizji? Czy nasz pęd do zdobywania wiedzy ogólnej nie wynika może ze zbyt niskiego poczucia własnej wartości jako narodu?

Magda

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s