Polacy, nie mamy się czego wstydzić!

Mieszkając w Polsce, nie miałam nigdy okazji porozmawiać z obcokrajowcem. Nie wyjeżdżałam także dalej niż do sąsiednich państw. Po przeprowadzce do Francji już w ciągu pierwszych dwóch miesięcy zdążyłam poznać nie tylko Francuzów, ale także ludzi najróżniejszych narodowości, m.in. z Wielkiej Brytanii, Łotwy, Ukrainy, Czech, Portugalii, USA, Brazylii, Dominikany, Filipin, Tajlandii, Japonii, Turcji, Tunezji, Republiki Zielonego Przylądka, Senegalu i innych krajów, co jest dla mnie znakomitym doświadczeniem, ale także wyzwaniem językowym i kulturowym.

W polskiej prasie co i rusz można zobaczyć rozmaite zestawienia mówiące o tym, że nasz kraj stoi daleko za innymi krajami europejskimi nie tylko pod względem edukacji, ale także służby zdrowia, ustaw prawnych i innych dziedzin. Po przyjeździe do Francji jestem w stanie przyznać, że naprawdę nie mamy się czego wstydzić. Mam wrażenie, iż Polacy są niedowartościowani, ponieważ ciągle się im niesłusznie wmawia, że jeszcze wiele lat musi minąć, aby dorównać innym krajom europejskim. Oto kilka wniosków, po których można się podbudować.

Polacy w porównaniu do Francuzów naprawdę dobrze prowadzą samochody. Francuzi nie tylko nie potrafią jeździć po rondach, ale także po zwykłych prostych drogach. Na początku jeździliśmy przerażeni, teraz już się nieco do tego przyzwyczailiśmy. Ale trzeba przyznać, że nagminne jest tutaj łamanie zasad pierwszeństwa, niesygnalizowanie innym uczestnikom ruchu zamierzenia wykonania manewru, niewłaściwe włączanie kierunkowskazów, zatrzymanie się na środku drogi, włączenie świateł awaryjnych i wyjście po bagietkę do sklepu (naprawdę śmieszy widok kilku aut stojących na środku drogi z włączonymi awaryjnymi). Polacy, łamiąc zasady ruchu drogowego, przynajmniej zdają sobie z tego sprawę, co robią nie tak.

W polskich szkołach duży nacisk kładzie się na nauczanie historii, geografii, niedawno egzamin z matematyki stał się obowiązkowy na maturze. Pisaliśmy już o tym, że Francuzi nie mają pojęcia o tym, gdzie leży Polska i inne kraje europejskie. Myślałam, że już mnie w tej kwestii nic nie zaskoczy – a jednak! Dzisiaj pewna Francuzka spytała, czy w moim kraju jest tak samo nowocześnie jak tu, na południu Francji, czy może jest jak na wsi (dodam, że południe Francji pod względem budownictwa oraz świadczonych usług nie jest w ogóle nowoczesne, jest tu dużo starych kamienic, obskurnych budynków, wąskich uliczek przypominających drogi w małych miasteczkach). To pytanie zadała mi, kiedy siedziałyśmy w jej pokoju, w którym były stare, zniszczone, babcine meble, odrapane ściany i zapach stęchlizny. Na obronę muszę wspomnieć o moim nauczycielu, który potrafi wyrysować granice Polski, a nawet zna takie nazwiska jak Jaruzelski czy Gomułka. Nie tylko wielu Francuzów ma problemy z geografią. Koleżanka z Tunezji robiła wielkie oczy, jak lokalizowałam Polskę, wspominając o sąsiedztwie z Niemcami. O dziwo czarnoskóry imigrant z Senegalu pracujący jako ochroniarz w jednym z muzeów oraz podobnego pochodzenia pani w urzędzie potrafili przywitać mnie naszym „dzień dobry”. Jeśli chodzi zaś o polską niechęć do matury z matematyki, chyba nie powinniśmy więcej się wymigiwać brakiem zdolności do nauki przedmiotów ścisłych. W mojej szkole organizowany jest specjalny kurs matematyki, podczas którego nauczyciel tłumaczy osobom m.in. z Dominikany, Tunezji, Filipin, jak się dodaje i mnoży pisemnie, a uczniom z Ukrainy czy nawet niektórym Francuzom, którzy rzucili liceum, działania na ułamkach, to, jak się oblicza procenty czy jak się rozwiązuje równania z dwiema niewiadomymi. Ponadto moja koleżanka z Tunezji spytała mnie ostatnio, ile jest sekund w minucie.

Muszę też wspomnieć o nauce języków. Polacy już od najmłodszych lat nauczani są angielskiego, niemieckiego czy francuskiego, egzamin z języka obcego jest obowiązkowy nie tylko na maturze, ale także już po gimnazjum. Jeśli chodzi o znajomość języków obcych we Francji, można śmiało powiedzieć, że Francuzi nie znają języków obcych i nie chcą się ich uczyć. Niewiele osób w tym rejonie zna angielski, nie mówiąc o niemieckim czy innych językach. Jest to o tyle dziwne, że jest to region turystyczny. Ponadto nawet w urzędach zajmujących się sprawami obcokrajowców nikt nie mówi po angielsku. Bardzo dziwne jest to, że wielu Francuzów twierdzi, że zna angielski (np. nauczyciele w mojej szkole językowej), co okazuje się nieprawdą już przy pierwszej próbie skomunikowania się. Dzisiaj jechałam autobusem, w którym stała para Brytyjczyków rozmawiająca po angielsku. Młode dziewczęta z francuskiego liceum stwierdziły jednogłośnie, że nienawidzą, jak ktoś mówi po angielsku, i że nie lubią się uczyć tego języka. Problem z nauką języków mają także obcokrajowcy. Nawet w Bartka firmie (w której język angielski jest językiem obowiązkowym, ponieważ jest sporo osób różnych narodowości) są osoby, które mówią kiepsko. Poznałam niedawno Filipinkę, która powiedziała mi, że oprócz języka tagalog wszyscy w jej kraju muszą się uczyć języka angielskiego, ponieważ wszystkie dokumenty wydawane są po angielsku. Co więcej, używanie tagalog w szkole jest zabronione, a przedmioty są wykładane wyłącznie po angielsku. Sama się przyznała, że Filipińczycy najczęściej mieszają tagalog z angielskim, przez co obecnie niewiele osób mówi czystym tagalog. Co najdziwniejsze, jej angielski jest kiepski (m.in. korzysta wyłącznie z czasu teraźniejszego). W szkole poznałam także wiele osób pochodzenia arabskiego pochodzących z Tunezji. Starsze osoby uczą się alfabetu łacińskiego, młodsze alfabet znają, ale niewiele potrafią powiedzieć po francusku. Moja nauczycielka ostatnio spytała jednego ucznia, jak długo uczy się francuskiego. Po wielu próbach przekazania swojego pytania, tak aby je zrozumiał (włącznie z próbą porozumienia się na migi) odpowiedział, że 6 lat. Od koleżanki z Tunezji dowiedziałam się, że to prawda, każdy uczeń zaczyna naukę francuskiego w czwartej klasie szkoły podstawowej. Dlaczego więc tak kiepsko znają francuski po tylu latach nauki? Jej uzasadnienie było proste – przecież używają francuskiego wyłącznie w szkole, w domu mówią po arabsku.

Magda

Reklamy

2 thoughts on “Polacy, nie mamy się czego wstydzić!

  1. Tak masz w zupelnosci racje co do umiejetnosci jazdy francuskiej:)Mieszkam tu i jezdze od 4lat i nadal jestem w szoku-KAZDEGO DNIA;Najbardziej chyba zdumiewaja mnie kierowcy robiacy sobie poston ja….rondzie!Ostatnio facet TIREM stanal na rondzie bo mu sie chcialo odlac!!!!No szok,ale nikogo poza mnie to nie zdziwilo chyba?Co do ‚znajomosci’ geografii-Anglicy maja podobnie;kolezanka kiedys mnie zapytala czy Polska graniczy z Chinami?;))))Tunezja to inna bajka jesli chodzi o umiejetnosc poslugiwania sie francuskim ale np jesli chodzi o Algierie to tam jezykiem urzedowym jest Francuski i wszystkie administracyjne sprawy zalatwia sie w tym wlasnie jezyku lub arabskim!Trzeba zdac sobie sprawe ze w takich krajach mieszkancy mniejszych miasteczek maja mniejszy dostep do nauki niz ci mieszkajacy w miastach.Tu jest odrobine podobnie.Dosc niedawno ogladalam program o analfabetach w FR.Dorosli ludzie uczacy sie od wlasnych dzieci alfabetu!!!Co do poslugiwania sie angielskim-FAKT!Tu znaja co poniektorzy podstawowe,grzecznosciowe zwroty a jak zaczniesz plynna rozmowe to juz ‚uciekaja’i rozmowa schodzi na francuski tor:)))))
    Polska stoi niestety w tyle jezeli porownamy wyposarzenie i uslugi w szpitalach!Gdzie w publicznym polskim szpitalu dostaniesz pojedynczy pokoj z prysznicem,automatycznym lozkiem etc?Lerzalam 10 ani i codziennie dostawalam do jedzenia rybe gotowana na parze plus warzywa i owoce!Obsluga na najwyzszym poziomie-serio jestem pod wrazeniem.W Pl lerzalam na sali z minimum 5 osobami wiec o prywatnosci nie bylo mowy!
    No i jak w kazdym kraju-sa plusy i minusy!

  2. Mieszkamy po sąsiedzku (od lutego 2012) i ja jestem wręcz zachwycona tym spokojem na drodze, tym że mogę porzucić moje auto i iść po bagietkę, tym, że nie boję się wejść na pasy z dzieciakami, tym, że nikt się nigdzie nie spieszy i zawsze mnie ktoś przepuszcza. Kocham francuski styl jeżdżenia, ten haos, ich powykręcane znaki drogowe, te ronda pełne miejsc parkingowych, policjantów, którzy służą radą i pomocą zawsze kiedy tylko tego potrzebujesz.

    Nie dziwi mnie też to, że wielu Francuzów ma problemy z historią czy geografią, wystarczy pooglądać programy typu „Matura to bzdura”, żeby zobaczyć, że z podobnymi problemami boryka się również polskie społeczeństwo.

    Kochani, nie zapominajcie o tym, że Francja jest krajem bardzo zróżnicowanym (podobnie z resztą jak Polska). Spotkałam osoby (Francuzów i nie tylko), którym za chiny nie potrafiłam wytłumaczyć, że nie urodziłam się w Rosji, i takie, które mnie zawstydzały swoją wiedzą. Tak jak nie każdy Polak potrafi podać wszystkie kraje graniczące z Mołdawią, tak nie każdy Francuz interesuje się Polską.

    Wnioskuję z opisu, że Twój Bartek pracował w Ama. Spotkałam Polaka z Ama, który mówił po angielsku bez używania czasowników i jakoś się dogadywał, choć to co wypowiadał było niespotykanie paskudne. Siedział w Fr więcej niż 4 lata i potrafił co najwyżej kupić bagietkę, bo nie chciało mu się uczyć francuskiego. Nie wszyscy Polacy mówią pięknie i wspaniale, są ambitni i cudowni. Nie wszyscy Francuzi mówią ohydnie i są idiotami.

    Jest mi bardzo przykro, że spotkaliście tylko osoby, które Wam taki obraz dały, ale na prawdę warto się rozejrzeć, spojrzeć bardziej przychylnie. Każdy człowiek ma coś do powiedzenia. Jakąś historię, tajemną wiedzę. Warto się na nią otworzyć. Ja tutaj na Lazurku spotkałam niesamowitych ludzi : utalentowanych muzyków, niesamowitych matematyków, wspaniałych informatyków, podróżników, fotografów, którym zazdrościłam talentu i nawet śpiewaczkę i wielbiciela koni. Ludzi którzy żyją pasją, którzy opowiadają o niej z wypiekami na twarzach. Oni tu są. Na prawdę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s