Wychowanie seksualne po francusku

Pisząc wczorajszą notkę, myślałam, że Francuzi dadzą mi trochę odpocząć i co najmniej przez tydzień nie będę miała co opisywać. Myliłam się!

Przyjeżdżając do Francji, szukałam szkoły językowej, w której nauczą mnie mówić po francusku. Udało mi się znaleźć szkołę dla obcokrajowców, która jest bezpłatna. Co więcej, jeśli jest się w wieku 16–25 lat, można chodzić do szkoły codziennie i jeszcze dostaje się za to pieniądze. Ponieważ jednak jest to w ramach programu, który pomaga nie tylko obcokrajowcom nauczyć się języka, ale także młodym Francuzom w wyrównaniu braków w edukacji, trzeba uczestniczyć w zajęciach dodatkowych takich jak matematyka (raz w tygodniu), sztuka (okazjonalnie), wyjścia do muzeów, kina itp.

O tym, że Francuzi czują potrzebę edukowania obcokrajowców, wiedziałam już od jakiegoś czasu (organizacja, dzięki której mam opłacany kurs, gromadzi francuskie książki, by utworzyć biblioteki w Senegalu, grupa Francuzów pojedzie tam niedługo, by edukować tambylców), ale myślałam, że tym, co najbardziej mogło mnie zadziwić, była nauka pisemnego mnożenia. Dziś się przekonałam, że Francuzi pragną innych edukować również w sprawach seksu. Tak! Dziś do klasy weszła kobieta, która przyniosła stos ulotek i dużą, tajemniczą torbę. Zaczęła niewinnie temat od opowieści, czym jest SIDA (francuska wersja nazwy AIDS). Następnie opowiadała o różnicach między kobietą a mężczyzną, jakimi drogami można zarazić się HIV oraz – uwaga – jak podniecić kobietę. Wykład przypominał lekcję wychowania seksualnego w liceum w wersji nieco odważniejszej niż polska, ponieważ w pewnym momencie owa pani wyciągnęła z torby prezerwatywę, rozwinęła ją i założyła sobie na dłoń. Gdy tylko zaczęła mówić o środkach antykoncepcyjnych, kobiety pochodzenia arabskiego zasłoniły oczy, odwróciły się tyłem lub położyły głowy na ławkach, aby nie oglądać tego, co było demonstrowane. Niestety nie pozwolono im opuścić sali, nie rozumiejąc, o co im chodzi (religia nie zabrania im stosować środków antykoncepcyjnych, ale żadna Arabka nie może oglądać rzeczy związanych z seksem przed ślubem). Kobieta założyła jeszcze popularną we Francji prezerwatywę dla kobiet na drugą dłoń, po czym przeszła do projekcji filmowej. Potem opowiadała o zaletach masturbacji – zarówno męskiej, jak i damskiej. Kiedy wykładowczyni wyciągnęła z torby deskę, do której przymocowała pięć kolorowych, drewnianych członków różnej wielkości, Arabki jeszcze mocniej zamknęły oczy. Czułam się jak w gimnazjum, ponieważ najwyraźniej część praktyczna bardzo spodobała się Portugalczykom oraz innym mieszkańcom cieplejszych krajów. Obawiam się, że dla większości uczniów te sprawy były zupełną nowością.

Co ciekawe, we Francji bardzo popularne są prezerwatywy dla kobiet. Zarówno te, jak i przeznaczone dla mężczyzn można otrzymać za darmo w wielu ośrodkach i organizacjach. Podobno takie zajęcia są robione po to, ponieważ w tym rejonie jest większa liczba osób mających HIV. Ponadto we Francji popularne są czipy dla kobiet z hormonami, które wymienia się co 3 miesiące. Tabletki po stosunku (tzw. tabletki do 72 godzin po) są dostępne w aptekach dla każdego, kto jest pełnoletni. Nie trzeba mieć recepty, otrzymuje się je anonimowo, co znaczy tyle, że nie trzeba pokazywać nawet dowodu osobistego, a jedynie zadeklarować swój wiek. Aborcja jest legalna we Francji (w 100% refundowana, nie trzeba podawać powodu). Co więcej, otrzymałam ulotkę, na której są trzy rysunki przedstawiające kobietę. Na pierwszym pokazana jest szczupła, zadbana, szczęśliwa kobieta i podpis: kobieta, która wzięła pigułkę po stosunku. Na drugim kobieta nieco zmartwiona, z potarganymi włosami, podpis: kobieta po dokonaniu aborcji. Na trzecim kobieta potargana, zaniedbana, grubsza i napis: kobieta z dzieckiem. To doskonale przedstawia wartości popierane przez Francuzów. Poza tym nam, obcokrajowcom, wykładowczyni dała różne ulotki dotyczące życia seksualnego przeznaczone dla młodzieży w wieku 15–18 lat.

DSC_0001

To chyba świadczy o tym, co Francuzi sądzą o poziomie wiedzy imigrantów. W jednej z nich pokazane są rysunki różnych kobiet i mężczyzn (wśród nich czarnoskórzy oraz Azjaci), instrukcja, jak myć penisa, jak zmieniać podpaski, jakie są zalety masturbacji, czym jest sperma, jak poprawnie zakładać prezerwatywę, co zrobić, jeśli ktoś sądzi, że woli osoby tej samej płci (Francuzi są bardzo tolerancyjni pod tym względem), jak żyć z miesiączką. Francuzi nie boją się przedstawiać dokładnych schematów i rysunków. Wyczytałam, że średni wiek rozpoczęcia życia seksualnego we Francji to 17 lat. Przy czym w ulotkach podkreśla się, że nie jest ważny wiek, lecz pożądanie.

DSC_0001

Wydaje mi się, że Francuzi bardzo lubią rozmawiać o sprawach seksualnych. To sprawia, że czują się lepsi od innych i chcą ich nauczać w tych kwestiach. Nauczycielka spytała mnie, czy podobał mi się wykład. Kiedy powiedziałam, że nie za bardzo, spytała, czy to dlatego, bo byłam zszokowana przedstawionymi treściami. Sądziła, że w Polsce nie ma takiej edukacji. Nie rozumiała mnie zupełnie, kiedy powiedziałam jej, że mam 26 lat, jestem mężatką, zatem nie potrzebuję takiego typu nauczania, że nie podoba mi się to, że traktuje się mnie jak idiotkę, która pochodzi z zacofanego kraju. Nie rozumiała, że do szkoły języków obcych przychodzi się z chęcią nauki języka…

O tym, że niemyty penis przyciąga myszy, oraz instrukcja mycia:

DSC_0006

Po co się masturbować i kiedy należy to robić:

DSC_0007

Instrukcja obsługi prezerwatywy dla kobiet:

DSC_0009

Jak rozpoznać, że kobieta czy mężczyzna są podnieceni, oraz o tym, czym jest orgazm:

DSC_0003

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s