Sezon turystyczny uznajemy za otwarty!

Nadeszły długo wyczekiwane upały. Po przeciągającym się okresie deszczowym, który według mieszkańców był zadziwiającym wybrykiem natury niespotykanym od ostatnich 80 lat, nareszcie doczekaliśmy się słońca. Chcąc nacieszyć się pogodą, ruszyliśmy w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca do zażywania kąpieli słonecznych i morskich.

Co należy wiedzieć o plażach na Lazurowym Wybrzeżu? Naturalnie wybrzeże na południu Francji jest skaliste lub kamieniste, dlatego nie ma wielu możliwości, by bezpiecznie wejść do wody. Specjalnie dla turystów władze miejskie przygotowały plaże publiczne, z których usunęły kamienie, wyrównały na nich brzeg, nasypały piasek oraz oznaczyły bojami strefę przeznaczoną do kąpieli, która jest strzeżona przez ratowników w czasie lata. Plaże jednak wyglądają zupełnie inaczej niż te na polskim wybrzeżu. W przeciwieństwie do nich te francuskie są wąskie, małe, często położone zaraz przy ruchliwej ulicy oraz torach kolejowych. Piasek niestety nie jest tak drobny jak w Polsce, na przykład w Nicei plaża jest bardzo kamienista, dlatego warto kupić specjalne buty do kąpieli i zabrać ze sobą karimatę, na której wygodniej będzie położyć ręcznik kąpielowy.

WybrzeżeMieszkańcy oraz turyści przyjeżdżający na Lazurowe zachowują się znacznie swobodniej niż w naszym kraju. Owszem, nie wolno robić na plaży grilla, przyprowadzać psów, pływać na skuterze wodnym w strefie dla kąpiących się, często jednak można spotkać panie opalające się topless (niekoniecznie w wieku, w którym przyjemnie by się je oglądało), ludzi z alkoholem (spożywanie alkoholu w miejscach publicznych we Francji nie jest zakazane) czy palących marihuanę (palenie marihuany jest nielegalne we Francji, jednak mimo tego Francja – według znalezionych przeze mnie niedawno statystyk – jest krajem europejskim, gdzie najwięcej się jej pali).

Turyści powinni wiedzieć, że słońce na Lazurowym jest ostrzejsze niż w Polsce. Często nie czuje się tego, jak bardzo grzeje. Nieraz słyszeliśmy o przypadkach, gdy do Polaków tu mieszkających przyjeżdżali latem znajomi, którzy na początku słuchali mądrych rad i przez cały pobyt używali olejków do opalania, jednak ostatniego dnia uznali, że są za mało opaleni, w związku z czym ostatniego dnia opalali się bez żadnej ochrony, przez co dostawali ostrego poparzenia skóry, a nawet udaru. Należy zatem zakupić olejek o najwyższym filtrze, a także ochronić głowę kapeluszem, a oczy okularami przeciwsłonecznymi, bowiem lekarze przestrzegają przed chorobami oczu. Niestety i my doznaliśmy skutków poparzenia. Bartek wybrał się na początku maja ze znajomymi na plażę w słoneczny, wiosenny dzień. Promienie słoneczne wydawały się jeszcze słabe. Skutki nierównego rozsmarowania na ciele olejku o niskim filtrze dały się odczuć już pod wieczór. Obyło się bez wielkich bąbli wypełnionych ropą, o których tak często słyszeliśmy, jednak Bartek miał na plecach przepiękną flagę Polski, a potem łuszczył się jak jaszczurka przez następne dwa tygodnie. Warto zatem wiedzieć, że najczęściej sprzedającym się lekiem w czasie lata we francuskich aptekach jest maść o nazwie Biafine na poparzenia skórne.

Woda w Morzu Śródziemnym jest bardziej słona niż w Bałtyku (w Morzu Śródziemnym zasolenie wynosi 33–39‰, w Bałtyku tylko 7‰). Na publicznych plażach postawiono zatem prysznice, w których można opłukać ciało po wyjściu z wody. Woda jest także bardziej spokojna, duże fale zdarzają się tu bardzo rzadko. Latem można pływać niemal jak w jeziorze. Jest to też idealne miejsce do uprawiania sportów wodnych. Wielbiciele nurkowania nie spotkają jednak tu różnych gatunków ryb, przynajmniej nie w okolicach plaż publicznych. Aby podziwiać życie podwodne, należałoby znaleźć bardziej skalisty brzeg z dala od portu.

Całe wybrzeże przepełnione jest restauracjami, warto jednak wiedzieć, że aby zjeść coś naprawdę francuskiego, a więc dobrego i świeżego, lepiej znaleźć małą restaurację schowaną w bocznej, wąskiej uliczce. I nie należy bać się zamawiania plat du jour. Każda restauracja serwuje danie dnia, które sprzedaje się bardzo często, a więc mięso kupowane jest specjalnie na ten dzień w dużej ilości i na pewno nie jest rozmrażane.

Magda

Reklamy

2 thoughts on “Sezon turystyczny uznajemy za otwarty!

  1. W Niemczech też miałem okazję zapoznać się z kulturą plażowania zachodu Europy, a więc także były tam pani toples. Podobnie, jak we Francji większość już piersi miała w okolicach pępka 😉 gwoli ścisłości, nie zobaczyłem ani jednej młodszej plażowiczki w toples ;(
    Co do morza, jestem ciekaw jak się pływa w takim zasoleniu. Pewnie jest łatwiej, ale to co najbardziej uwielbiam w morzu (Bałtyku) to właśnie fale i zmaganie się z nimi.

  2. Odnosnie fal-wszystko zalezy od pogody i miejsca.Ja mieszkam w Hyeres gdzie jest wiele plarz w tym plarza dla surferow bo tam prawie zawsze sa fale i plywa sie niezbyt ‚milo’.W sezonie letnim jest zbyt wielki natlok turystow wiec zeby sobie spokojniej poplywac wybieram poranne godziny i siedze na plarzy max do 9-czyli do czasu gdy ‚fale turystow’dopiero wchodza:)))))Plywa sie przyjemnie-mniej przyjemnie jesli zachlysne sie woda z morza-wee slona cholernie!
    Nurkowac lepiej z dala od zatloczonych plarz to jasne jak drut bo ryby wola cisze i spokoj!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s