Jak się leczyć, to tylko we Francji!

Ostatnio zamieściłam notkę o samym systemie francuskiej opieki zdrowotnej, dziś będzie nieco ciekawiej – o lekarzach, pielęgniarkach, aptekarzach i o warunkach panujących w lekarskich gabinetach.

We Francji nie istnieje podział na publiczne i prywatne gabinety lekarskie. Wszystkie kliniki i gabinety są prywatne. Taki system sprawia, że wszyscy mogą, niezależnie od tego, ile mają pieniędzy, liczyć na ten sam poziom opieki zdrowotnej i na równy poziom traktowania. Lekarza nie obchodzi to, ile pacjent ma pieniędzy, sam wyznacza ceny wizyty oraz leczenia, należy zapłacić, a potem okazać kartę ubezpieczeniową w celu uruchomienia procedury refundacyjnej. Wysokość refundacji zależy głównie od tego, czy i jakie posiadamy ubezpieczenie prywatne, które uzupełnia kwotę zwracaną przez zakład ubezpieczeń społecznych (60%, 70% lub 100% stawki podstawowej).

To, co nas zdziwiło we Francji, to brak możliwości znalezienia opinii o lekarzach na stronach internetowych. Komentowanie kompetencji lekarskich w Internecie jest niezgodne z prawem. Aby więc wybrać się do lekarza, musieliśmy pytać znajomych o polecenie konkretnej osoby lub udać się do przypadkowo wybranego gabinetu.

Zaskoczeniem było to, że lekarze poświęcają pacjentom we Francji naprawdę dużo czasu. U lekarza pierwszego kontaktu spędziliśmy prawie godzinę! Nie ma dużych kolejek przed gabinetami, bo lekarze umawiają się na konkretną godzinę.

Mimo że nie zawsze lekarze mają nowocześnie umeblowane gabinety, dysponują potrzebnym do zdiagnozowania choroby sprzętem. Na wizytę u lekarza czeka się od jednego do kilku dni, chyba że lekarz jest bardzo popularny w regionie – wtedy około dwóch tygodni. W większych klinikach warunki są wręcz luksusowe, w poczekalniach znajdują się wygodne kanapy, każdy gabinet wyposażony jest w komputer zawierający kartoteki pacjentów, a niemal wszyscy lekarze mają swoją sekretarkę. Owszem, spotkaliśmy się z sytuacją, kiedy pies biegał po laboratorium, gdzie przechowywano wyniki badań pacjentów (wynika to z faktu, że Francuzi traktują psy jako członków swojej rodziny – do tego stopnia, że psy chodzą do restauracji, jeżdżą na wycieczki czy są podnoszone ponad tłumem, aby obejrzeć koncert), poza tym jednak gabinety są schludne, czyste, a lekarze mili i przyjaźnie nastawieni.

Każdy pacjent powinien już na początku wybrać swojego lekarza rodzinnego, inaczej ubezpieczenie społecznie nie będzie mu zwracało całej przewidzianej kwoty refundacji. To lekarz rodzinny, podobnie jak w Polsce, kieruje pacjenta na badania czy do lekarzy specjalistów.

Kolejnym zaskoczeniem była szybkość wykonywania wszelkich badań. Punkt pobrań krwi, rentgen czy USG nie znajdują się w przychodni czy w gabinecie lekarskim, mieszczą się one w osobnych prywatnych placówkach. W większości nie trzeba się rejestrować, a jeśli trzeba, czas oczekiwania na badanie jest krótki. Punkt pobrań krwi, w którym byłam, znajdował się na sąsiadującej z naszą ulicy. Wnętrze nowoczesne, sprzęt także, ładny zapach (w Polsce często niestety bywałam w przychodniach przesiąkniętych zapachem moczu przyjmowanego do analizy), wyniki dostępne już po kilku godzinach, nawet w soboty. Pewnego dnia zaczął mi doskwierać ból pleców. Lekarz zlecił mi wykonanie badań rentgenowskich. Zdjęcie wraz z pełnym opisem otrzymałam już po 10 minutach, a lekarz przepisał mi masaże – wszystko refundowane przez ubezpieczyciela. Podobno osoby cierpiące na dolegliwości kręgosłupa mogą starać się o darmowy karnet na siłownię.

W większości przypadków za leki przepisane przez lekarza przysługuje pełna refundacja. Dla nas, przyzwyczajonych do zostawiania małych fortun w aptekach dosyć zabawna jest sytuacja w której idziemy do apteki, pokazujemy receptę i kartę zdrowia, pakujemy leki do torebki i wychodzimy, gdyż w aptekach nie płaci się za leki w pełni refundowane na miejscu, lecz odpowiednia kwota jest ściągana bezpośrednio od ubezpieczycieli. Czemu nie można było tego samego systemu zastosować do wizyt u lekarzy? Nie wiadomo…

Nasze ubezpieczenie prywatne obejmuje także większość usług stomatologicznych, w tym ściąganie kamienia nazębnego, a także zakup soczewek kontaktowych (dwuletni zapas) i okularów wraz z markowymi oprawkami. Nasz kolega ma dużą wadę wzroku i w ramach ubezpieczenia udało mu się zamówić nawet maskę do nurkowania z korekcją. My zaś wraz z tradycyjnymi okularami otrzymaliśmy gratis okulary przeciwsłoneczne z korekcją wzroku.

Farmaceuta we Francji jest także osobą, która w mniej poważnych przypadkach często zastępuje lekarza. Mimo że zakup leków bez recepty nie dostaje się refundacji, większość Francuzów woli najpierw skonsultować swoje dolegliwości z farmaceutą. Podkreślę także, że popularne i przepisywane przez lekarzy są tutaj leki homeopatyczne, których w Polsce znaczenie jest zupełnie pomijane.

Jeśli chodzi o sprzedawane leki, to francuski rząd nie boi się ich sprzedawać w większych niż w Polsce ilościach. Wielokrotnie kupowałam tabletki przeciwbólowe czy inne leki, po czym dziwiłam się wielkością opakowania, ponieważ zapas wyglądał na co najmniej kilkumiesięczny.

Mam jednak wrażenie, że nie wszyscy Francuzi potrafią wykorzystać ten dobrze działający system zdrowotny. Widząc ludzi 50-letnich z brakiem uzębienia, dochodzę do wniosku, że w tym kraju tylko obcokrajowcy potrafią korzystać z profitów. Tak jak powiedziała moja francuska koleżanka narzekająca na niskie wynagrodzenie za staż: „No tak, mogłabym starać się o zasiłek, ale jakoś do tej pory nie chciało mi się za to zabrać…”.

Magda

Reklamy

11 thoughts on “Jak się leczyć, to tylko we Francji!

  1. Bardzo ciekawy post. Moje obserwacje odnośnie służby zdrowia pokrywają się z Twoimi. Jeśli zaś chodzi o uzębienie Francuzów to bywa różnie. Ch. jest dentystą, więc wiem co nie co z pierwszej ręki:) Jedni faktycznie nie dbają o uzębienie, a innych po prostu na to nie stać. Bo jeśli chodzi o dentystę i okulistę to wszystko zależy od rodzaju mutuelle’a. Podstawowy nie pokrywa w pełni koron, protez, etc co kosztuje czasami ponad tysiąc euro. Jeśli dobrze zarabiamy, stać nas na wysokie mutuelle lub dopłatę, jeśli nie, trzeba się zadowolić podstawowym i „oszczędzać na zdrowiu”. Pozdrawiam 🙂

  2. Pani Magdo mam pytanie, mam ubezpieczenie 100% i wybieram sie właśnie do okulisty i zastanawiam się do jakiej kwoty moge potem wybrać oprawki czy jest jakieś maximum. Pozdrawiam

    • 100% napisane na karcie mutuelle? To jeszcze nic nie znaczy, realna kwota opisana jest w dokumencie do pobrania z Pani konta na stronie ubezpieczyciela. Z reguły optyk jest w stanie również sprawdzić pełną kwotę.

  3. Dzien dobry! Mieszkam wUSA wiele lat i marzeniem jest mieszkanie we Francji juz na emeryturze.ciekawa jestem jak wyglada sprawa ubezpieczen dla rencistow z krajow nie unijnych.Przypuszczam,ze potrzebne jest ubezpieczenie prywatne,czy to jest cos trudnego do uzyskania i czy [ptrzebny jest jakies badania kwalifikacyjne? Pozdrowienia

  4. witam mam nadzieje ze jeszcze dostane odpowiedz
    no wiec jesli mam mutuelle to czy badanie krwi potwierdzajace wczesna ciaze bede maial za darmo?I czy wogule oni robia tu takie badanie bez skierowania

    • Aby mutuelle zwracała koszty leczenia, badania muszą najpierw przejść przez sécurité sociale, a więc należy mieć skierowanie. Ale takie skierowanie z pewnością wystawi Pani ginekolog. Do ginekologa nie trzeba mieć skierowania

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s