Bankowość

Francja jest krajem, gdzie rząd myśli za obywatela i nie pozwala mu lub bardzo utrudnia roztrwonienie swoich pieniędzy, podczas gdy w Polsce panuje zasada „masz kasę, to się baw”. Do takich wniosków doprowadziły nas doświadczenia z ofertą bankowości dla klientów indywidualnych we francuskich bankach.

Różnice pomiędzy systemami bankowości w Polsce i we Francji zaczęły dawać się nam we znaki już od samego początku. Przede wszystkich wspomniane już kiedyś przez Magdę czeki, które we Francji są w powszechnym użyciu, mimo że ich używanie dalekie jest od bycia wygodnym. Płacący musi czek dokładnie wypisać (łącznie z kwotą słownie, podobnie jak druk do przelewu na poczcie), zaś żeby czek zrealizować, należy udać się do banku i wypełnić stosowny druczek, po czym pieniądze zostaną przelane na nasze konto. Wypłaty gotówki nie przewidziano… W dobie kont zakładanych w pięć minut i przelewów natychmiastowych można poczuć się jak w latach dziewięćdziesiątych.

Inną denerwującą kwestią są wszechobecne i stosunkowo niskie limity. O ile limity transakcji gotówkowych i bezgotówkowych na kartach bankowych są zrozumiałe, to już w Polsce nigdy nie zdażyło mi się nie móc wykonać nawet dużego przelewu z powodu limitu nałożonego na transfery pieniężne. Kiedy chcieliśmy przelać do Polski pieniądze przed przyjazdem, okazało się, że limit na koncie ustawiony jest na 1000 €, zaś w placówce można go podwyższyć jedynie do 1500 €. W przypadku wyższych kwot należy napisać wniosek do placówki postawionej wyżej w hierarchii. Naturalnie duży przelew można zlecić osobiście w placówce banku, ale wówczas zostaniemy obciążeni opłatą za transakcję na miejscu…

Kolejnym dziwnym utrudnieniem (wiem, że to nie tylko przypadłość naszego banku) jest niemożność wysłania przelewu na dowolne konto. Kiedy na dwa dni przed terminem płatności chcieliśmy zrobić pierwszy przelew za mieszkanie, strona internetowa naszego banku odmówiła współpracy z powodu braku autoryzacji dla tego numeru konta. Okazało się, że muszę osobiście udać się do placówki i podać numer kont, na które w przyszłości będę chciał przelewać pieniądze. Magda ma koleżankę, która w swoim banku w ogóle nie może robić przelewów przez internet. Jeśli chce wydać dyspozycję przelewu, wysyła do swojego banku faks z danymi osoby, do której chce przesłać pieniądze.

Wszystkich tych oczywistych dla nas niedogodności Francuzi zdają się nie dostrzegać i na moje pytania o to, czy nie chcieliby zmian, odpowiadają, że „zawsze tak było, więc po co coś zmieniać?”.

Są też jednak i dobre strony. W roku 2002 rząd Leszka Millera wprowadził podatek od zysków kapitałowych potocznie zwany podatkiem Belki. Mimo początkowych zapewnień o tymczasowości tego rozwiązania oraz późniejszych obietnic m.in. rządu Kazimierza Marcinkiewicza podatek nadal istnieje i płaci go każdy, kto oszczędza na lokacie lub koncie oszczędnościowym, nie tylko osoby żyjące z odsetek od wygranych na loterii. Zdaje się, że jedynie zyski z Indywidualnych Kont Emerytalnych nie podlegają opodatkowaniu w tej formie (poprawcie mnie, jeśli się mylę). Podatek ten istnieje również we Francji, jednak przeciętny Martin czy Delacroix nie płaci go w ogóle, gdyż oszczędności trzyma na koncie oszczędnościowym typu Livret A. Każda osoba mieszkająca we Francji może otworzyć tylko jedno takie konto (bank przed otworzeniem konta sprawdza, czy już nie posiadamy otwartego Livret A w innym banku).

Maksymalna kwota, od której nie będzie naliczany podatek od zysków kapitałowych, to obecnie 22 900 euro (kwota ta jest rewaloryzowana co roku, a sam system istnieje już od lat sześćdziesiątych). Można mieć różne opinie na temat nadmiernego opodatkowywania ludzi bardziej zamożnych (vide sprawa z 75-procentowym podatkiem dla najbogatszych), jednak obecność Livret A oznacza, że przeciętnego pracującego mieszkańca Francji „podatek Belki” w zasadzie nie dotyka – opodatkowane są głównie duże lokaty i fortuny zdeponowane w bankach (które – nie oszukujmy się – trzymane są głównie za granicą). Wadą Livret A jest m.in. stosunkowo niskie oprocentowanie, które jednak zawsze jest wyższe niż aktualna stopa inflacji, co powoduje, że pieniądze umieszczone na takim koncie nie tracą na wartości wraz z upływem czasu, co czyni Livret A dobrym rozwiązaniem dla osób chcących odłożyć trochę pieniędzy na czarną godzinę.

W naszej placówce również obsługa stoi na bardzo wysokim poziomie. Nie ma okienek, mamy za to przydzielonego konsultanta, który wita się z nami uściskiem dłoni i pamięta nasze nazwisko oraz poprzednio załatwiane sprawy, a każda dłuższa rozmowa odbywa się na wygodnej kanapie. Mimo wszystko wolelibyśmy mieć dostęp do wszystkich standardowych w Polsce usług bankowości internetowej niż najmilszych nawet konsultantów, do których z każdą drobnostką należy udawać się osobiście.

Bartek

Reklamy

One thought on “Bankowość

  1. Bartku, bardzo fajny wpis. Dużo praktycznych i ciekawych informacji.
    Z takimi informacjami moglibyście wydać poradnik dla tych, którzy zamierzają przyjechać na jakiś czas/na stałe do Francji. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s