Adopcja zwierzęcia we Francji

Tak, przyznajemy się, od dawna nie zaglądaliśmy na bloga. Może dlatego, że dużo się działo, a może po prostu dlatego, że życie we Francji stało się dla nas czymś zwyczajnym, coraz mniej rzeczy zaskakuje, przyzwyczailiśmy się do tego miejsca, dlatego coraz mniej patrzymy na otaczających nas ludzi, naturę, kulturę jak na coś nadzwyczajnego, o czym warto by było opowiedzieć.

Od ostatniej notki nie zmieniło się w naszym życiu zbyt wiele. Bartek cały czas pracuje w tej samej firmie, ja zaś dalej staram się podołać wyzwaniu, jakim jest praca we francuskiej firmie oraz nauka w języku obcym. Mogę się pochwalić, że w szkole idzie mi coraz lepiej, rozumiem już prawie wszystko, jestem nawet jedną z najlepszych uczennic w mojej grupie. Zaliczyłam – ku zaskoczeniu innych dziewczyn z klasy (jestem jedynym obcokrajowcem) – egzaminy semestralne z całkiem niezłym wynikiem. Teraz wiem, że wybór mojego kontraktu (contrat de professionnalisation) był doskonałym pomysłem dla poszerzenia swojego słownictwa.

Nowością jest także wiadomość o tym, że powiększyła się nam rodzina. Postanowiliśmy bowiem zaadoptować nowego kota. Poszerzając swoją wiedzę na temat możliwości zakupu zwierząt we Francji, dowiedzieliśmy się o różnych możliwościach przygarnięcia kota do domu.

Początkowo zastanawialiśmy się nad zajrzeniem do pobliskiego schroniska (un refuge), jednak dowiedzieliśmy się, że jest tam wiele chorych zwierzaków. W Polsce najczęściej usypia się zwierzęta, które są ciężko chore, tutaj wręcz przeciwnie, nawet zwierzęta z FIV (koci HIV) oddaje się do adopcji. Stwierdziliśmy zatem, że skoro pierwszy kot był znajdą, tym razem zaadoptujemy kota rasowego.

Aby mieć pewność, że kot jest rasowy, najlepiej kupić go od hodowcy (un élevage – hodowla). Wiele ciekawych ogłoszeń można jednak znaleźć na popularnej francuskiej stronie Leboncoin.fr (odpowiednik polskiego portalu Tablica.pl). Wśród zwierząt rasowych możemy zauważyć duże różnice w cenach. Zależą one zatem od tego, czy zwierzę posiada LOF/LOOF (rodowód, LOF dla psów, LOOF dla kotów), a więc potwierdzenie, że jest rasowy (un pédigrée). Warto uważnie czytać opisy w ogłoszeniach. Jeśli hodowca pisze, że jest to „type persan”, znaczy to tyle, że kot nie jest rasowym persem, jedynie miał wśród przodków rasowego persa. W ogłoszeniu warto także zwrócić uwagę na to, ile małych miała samica (np. sur une portée cinq chatons – pięć kotków w jednym miocie). Każde zwierzę z rodowodem przed oddaniem do nowego właściciela jest przeważnie szczepione (vacciné), odrobaczane (vermifugé), ma wszczepianego czipa (pucé) lub jest tatuowane (tatoué), a także dostaje certyfikat od weterynarza o dobrym stanie zdrowia (un certificat de bonne santé), czasem hodowca dołącza małą wyprawkę w postaci karmy (un kit chaton – wyprawka dla kociaka).

Jedynie zwierzę posiadające rodziców rasowych może otrzymać rodowód. Jednak nie każdy kociak od rodziców rasowych ma rodowód. Nie otrzymuje się go automatycznie, hodowcy (właściciel samicy – la femelle – oraz samca/ogiera – l’étalon) muszą najpierw złożyć deklarację krycia oraz narodzin (La déclaration de saillie et de naissance [DSN]), mają na to dwa miesiące od czasów narodzin małych. W następnym kroku należy złożyć podanie o przyznanie rodowodu (La demande de pedigree) – hodowcy mają na to 6-8 miesięcy. Jeśli chodzi o same koszty, wyrobienie rodowodu nie jest wcale drogie, koszty zatem nie uzasadniają wygórowanej ceny za rasowe kociaki. Za pierwszy etap płaci się 10 euro, za drugi 50 (więcej w przypadku starania się o potwierdzenie rodowodu, jeśli zwierzę jest starsze). Przykładowo cena, jaką należy zapłacić za kota rasy british shorthair z rodowodem, to od 800 do nawet 1200 euro (cztery razy więcej niż w Polsce), bez rodowodu ok. 400 euro. Dużo jest także ogłoszeń zawierających słowo une saillie mâle – to znaczy, że właściciel samca oferuje pokrycie kotki.

Laura

Laura

W trakcie poszukiwań naszego nowego członka rodziny poznaliśmy nową kocią rasę – kota kartuskiego (chartreux). Jest to rasa francuska, pod względem wyglądu często mylona z brytyjską. Dawniej dozwolone było mieszanie tych dwóch ras, dziś jest to zabronione (mieszaniec tych dwóch ras nie otrzyma rodowodu). Co ciekawe, dziś może okazać się zatem, że nawet jeśli kociak pochodzący od rodziców, którzy są kotami brytyjskimi, nie dostanie rodowodu, ponieważ ujawniły się u jednego kociaka z miotu cechy niepożądane dla tej rasy z powodu wcześniejszego mieszania tych ras.

Mimo początkowych obaw koty doskonale się ze sobą zintegrowały – mała Laura rozruszała Felera, któremu już zdążył urosnąć spory brzuch.

Magda

Reklamy

4 thoughts on “Adopcja zwierzęcia we Francji

  1. Bardzo ciekawy wpis, dziękuję za przetłumaczenie wszystkich pojęć! Sama mam w planach przygarnięcie francuskiego kotka, gdy tylko to będzie możliwe. Teraz, uzbrojona w ten wpis, będę się lepiej orientować, co i jak:) Gratuluję prześlicznego nowego członka rodziny!:)

  2. Znalazlam Wasz blog i planuje przeczytac od poczatku:) Zapowiada sie bardzo ciekawie!
    Ja takze mieszkam we Francji (na zimnej polnocy) i mam wiele podobnych spostrzezen. Pozdrawiam i bede czesto tutaj zagladac.

  3. Kicia urocza 🙂 również podoba mi się, że tłumaczysz pojęcia po francusku. Sama mam dylemat czy rozpocząć we Francji edukację i pracę (dziedzina biologiczno-farmaceutyczna) Język znam średnio , ale obawy są…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s