Praca w branży IT na Lazurowym Wybrzeżu.

W komentarzach i prywatnych wiadomościach zdecydowanie nie zgodziliście się z ostatnim wpisem Magdy. Osobiście nie rozumiem tak pozytywnego podejścia dużej części polskiego społeczeństwa do francuskiego rozdawnictwa. Kraj na dłuższą metę nigdy nie może w ten sposób funkcjonować, czego efekty widać w spadającym do rekordowo niskiego poziomu poparciu dla prezydenta Hollande’a – ludzie stracili złudzenia, że dobrobyt można budować zasiłkami dla bezrobotnych. Powtarzamy to wielokrotnie – we Francji wcale nie jest tak dobrze, zaś w Polsce wcale nie jest tak źle. Ale nie o tym ma być ten wpis.

Jako że otrzymywaliśmy już wiadomości od czytelników zainteresowanych przeprowadzką i pracą na Lazurowym Wybrzeżu oraz korzystając z faktu, że mam już pewne doświadczenie w szukaniu pracy na miejscu (właśnie kończy mi się okres wypowiedzenia i za moment rozpoczyna się nowy kontrakt) postanowiłem opisać aktualny stan rynku pracy w branży IT oraz dać kilka porad i wskazać pułapki, na które należy uważać.

Sophia Antipolis to technopolia założona w środku śródziemnomorskiego lasu dokładnie pomiędzy miastami Biot, Valbonne i Mougins. Często reklamuje się sloganem “Europejska Dolina Krzemowa”, co według mnie jest określeniem przesadzonym z jednego zasadniczego powodu – brak tu ogromnej liczby start-upów oraz intensywnej pracy nad nowymi pomysłami z dziedziny nowych technologii. Większość pracodawców to albo główne siedziby dużych, francuskich korporacji, albo filie światowych potentatów. Do tego cała masa firm outsourcingowych, których obecność zasługuje na osobny akapit.

Francuskie prawo pracy jest niezwykle surowe dla pracodawcy – zwolnienie kogokolwiek (nawet jeśli nie wykonuje swoich obowiązków poprawnie) jest trudne i często wiąże się z wysokimi kosztami odszkodowań, szczególnie w przypadku, gdy zwalniany pracownik dobrze zna prawo pracy lub korzysta z pomocy prawnika. Powoduje to, że wiele firm nie chce brać na siebie takiej odpowiedzialności i woli korzystać z usług pośredników. W takiej sytuacji firma płaci ustaloną stawkę za dzień pracy kontraktora przedsiębiorstwu, którego modelem biznesowym jest nic innego jak branie na siebie ryzyka zatrudniania kogokolwiek na podstawie umowy o pracę. Dochodzi do tego oczywiście również wyszukiwanie kandydatów, ale rozmowy techniczne i tak odbywają się w siedzibie potencjalnego klienta.

Outsourcing nie jest oczywiście wymysłem francuskim i stosowany jest na szeroką skalę we wszystkich rozwiniętych krajach, ale z moich doświadczeń z Polski wynikało raczej, że więcej jest firm headhunterskich – zajmujących się jedynie wyszukiwaniem specjalistów, zaś firmy outsourcingowe służą najczęściej jako pośrednicy w kontraktach B2B (business to business – umowa, w której pracownik prowadzi własną działalność gospodarczą i otrzymuje określoną stawkę za przepracowany dzień), tu zaś największy pracodawca w okolicy – korporacja Amadeus – zatrudnia blisko połowę ekipy na zasadzie outsourcingu, więc skala zdaje się być ogromna. Z drugiej strony nie pracowałem w Polsce na tyle długo, żeby dokładnie poznać branżę, więc mogę się mylić.

Pozwolę sobie tu na małą dygresję: stawki dzienne za pracę kontraktorów (tj. stawka, jaką firma “wynajmująca” pracownika płaci firmie realnie go zatrudniającej) są bardzo wysokie – dochodzą do 450 euro, co – jak łatwo policzyć – daje przy 21 przepracowanych dniach w miesiącu prawie 10 000 euro. Powodem tak wysokich cen pracy specjalistów są koszty pracodawcy. Prosty przykład: przy rocznej pensji pracownika równej 45 tys. euro dodatkowe koszty pracodawcy to 42% tej kwoty! Oznacza to, że firma musi na takiego pracownika wydać około 64 tys. euro rocznie! Jak łatwo policzyć, dużym firmom opłaca się wydać na programistę trochę więcej, w zamian pozbywając się ryzyka związanego z niemożnością zwolnienia takiej osoby. Samemu zainteresowanemu zostaje z tego około 31 tys. po odliczeniu podatku dochodowego – czyli mniej niż połowa! Podejrzewam, że razem z nadmiernie usztywnionym prawem pracy stanowi to powód powstania całej gałęzi lokalnej gospodarki zajmującej się “wynajmowaniem” pracowników IT na “dniówki”.

Wracając do tematu tego postu: w rejonie Lazurowego Wybrzeża w branży IT nie jest tak łatwo znaleźć pracę jak w Polsce. W Sophii znajduje się kilka dużych korporacji i szereg mniejszych firm, ale z mojego doświadczenia wynika, że znalezienie ciekawej pracy jest trudniejsze i zabiera więcej czasu niż np. w jednym z dużych polskich miast. Jest jedynie jeden pracodawca, który zatrudnia obcokrajowców w dużej liczbie, więc w większości firm wymagana jest znajomość języka francuskiego.

Francuscy headhunterzy zdają się nie korzystać z popularnych portali jak LinkedIn czy Monster. Kiedy zacząłem szukać innej pracy, ktoś polecił mi stronę apec.fr i rzeczywiście – zaraz po rejestracji i opublikowaniu profilu rozdzwoniły się telefony od wspomnianych firm kontraktowych – niestety bezpośrednie zatrudnienie wymaga aktywnego poszukiwania pracodawcy.

Jeśli zdecydujecie się na szukanie posady programisty w tym rejonie, to z dużą dozą prawdopodobieństwa na początku będziecie zatrudnieni przez firmę kontraktingową. W związku z tym klika porad:

  • dla firmy tego typu nie liczy się zatrudnienie najbardziej kompetentnego pracownika, tylko znalezienie najtańszego pracownika, za którego klient zgodzi się zapłacić,
  • co wynika z poprzedniego punktu: firma zrobi wszystko, żeby zapłacić jak najmniej, a uzyskanie później podwyżki może nie być proste,
  • jeśli chcecie uzyskać podwyżkę, to najlepiej rozpoczynać rozmowę na ten temat z pozycji siły, czyli w momencie, kiedy klient za Was płacący aktualnie nie rekrutuje nowych kontraktorów lub/i kiedy wiecie, że kilka osób z firmy niedawno złożyło wypowiedzenia. Można wówczas zagrać va banque i zagrozić, że w przypadku braku podwyżki odejdziecie. W moim przypadku taka taktyka zadziałała,
  • francuskim korporacjom nie brakuje typowych wad wielkich firm – skostniała hierarchia, brak ciekawych projektów i szans na większy rozwój szybko może dać się we znaki ambitnym miłośnikom nowych technologii, wobec czego przed przyjęciem oferty warto dowiedzieć się dokładnie, jak stanowisko oceniane jest przez już zatrudnionych na portalach typu glassdoor.com.

Osobiście dosyć szybko zdecydowałem się szukać nowej, ciekawszej pracy, jednak ze względu na trudność w znalezieniu czegoś ciekawego oraz ogólną “korporacyjną bezwładność” otrzymanie nowej oferty zajęło łącznie prawie sześć miesięcy. Dodajmy do tego oczywiście jeszcze trzy miesiące okresu wypowiedzenia.

Jeszcze jedno: o ile Francja obnosi się na zewnątrz ze swoją rzekomą równością, w praktyce nie jest tak różowo. Przy zatrudnianiu preferowani są Francuzi, a i nawet pomiędzy nimi widać wyraźne różnice – absolwenci grandes écoles mają najlepsze posady jak w banku (zdaje się, że niezależnie od faktycznych umiejętności). Ciekawostka: o ile Hiszpanie, Włosi czy Chińczycy zarabiają mniej od Francuzów, to Polacy na zarobkową dyskryminację już sobie nie pozwalają i z reguły ich zarobki są na podobnym poziomie. Aczkolwiek ja podczas rozmowy o podwyżce z jednym z ludzi od zasobów ludzkich w mojej firmie kontraktorskiej ułyszałem cyt.: “O co ci chodzi, przecież zarabiasz więcej ode mnie” oraz “Polacy przyjeżdzają i chcą zarabiać nie wiadomo ile!”.

Mam nadzieję, że ten artykuł przyda się osobom, które zastanawiają się nad poszukiwaniem pracy w IT w rejonie Lazurowego Wybrzeża. Jeśli macie jakiekolwiek pytania, nie wahajcie się skorzystać z formularza kontaktowego na blogu.

Bartek

Reklamy

2 thoughts on “Praca w branży IT na Lazurowym Wybrzeżu.

  1. Mind that I read this blog mostly through Google Translate, so I might miss some of the meaning (hey, look at that, a French guy not learning a language, how quaint).
    From what I read, month after month, it seems like France is making you both very unhappy. Every post goes on with more and more complaining about the country, and saying how it is unpleasant for you on a daily basis.

    So my question is simple, why do you bother? I mean, is there a higher reason forcing you to stay in France (maybe I missed it in another post)? If the place makes you so unhappy, if it sucks that much… why do you insist? Wouldn’t you be happier somewhere else?

    Don’t take it the wrong way, I just have difficulties understanding why you would insist doing something you don’t like.

    • I don’t think you have read many posts on this blog – on multiple occasions have we praised local nature, the proximity of both the sea and the mountains, a multitude of free time activities you can do here and great climate. This is already enough to keep us here, not to mention great food and overall relaxed lifestyle.

      That being said though, every country has its pros and cons. We’re not unhappy here – rather annoyed by many little things. I don’t think it’s a bad thing to warn people, who’d like to move here about these things. We’re trying to be honest and – frankly – I believe we’re doing a pretty good job given the amount of e-mails we receive from people interested in living on the French Riviera.

      I know that the French have a pretty strong feeling of national pride, so you might have taken some of our opinions personally, but I’m pretty sure you too would find many things strange/annoying/wrong, had you moved to another country. Maybe we should blame the cultural differences.

      We want to share our observations and if I find it strange, that I can’t book seats on the internet in most cinemas in the XXI century, then I will write about it. All in all: this is the purpose of this blog – we don’t romanticize France in order to make ourselves feel better with our life choices. We try to express our very feelings towards your country and if you don’t agree with some of our points, then we can discuss them and maybe you can change our mind.

      This blog is aimed at people who would like to move here and are curious about what awaits them here. We hadn’t had anybody here to honestly answer our questions, thus the many surprises.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s