W poszukiwaniu wewnętrznej harmonii

Jakie było Wasze ulubione zajęcie w dzieciństwie? Czy mieliście na swojej półce między książkami zeszyty kolorowanek? Czy pamiętacie problem z ostrzeniem kredek, których drewno ciągle pękało i późniejsze rewolucje, gdy wprowadzono tzw. kredki niełamiące?

Do dziś pamiętam moje ulubione kolorowanki i uczucie mi towarzyszące, kiedy jako dziecko poświęcałam godziny na moje rysunki. Odwiedzając w ostatnim czasie sklep Cultura, odpowiednik polskiego Empiku, koleżanka wskazała mi dział książek poświęcony psychologii, jodze, medytacji. Pośród poradników znalazłam mnóstwo wydań kolorowanek. Jednak nie były to kolorowanki dla dzieci z postaciami z bajek. Koleżanka wytłumaczyła mi, że we Francji na czasie jest teoria mówiąca o tym, iż kolorowanie relaksuje, pozwala zapomnieć o codziennych problemach, pozwala osiągnąć stan zen. Pięknie wydane zeszyty składają się z powtarzalnych wzorków do kolorowania, z numerków, które należy ze sobą połączyć, by zobaczyć ukryty przez grafika rysunek, z kratek, które należy pomalować zgodnie ze wskazówkami, by odkryć, jaki wzór się za nimi kryje.

DSC_0003

DSC_0004

Sprzedawane są nie tylko same książki, ale także zestawy z kredkami. W dziale z prasą znalazłam także tematyczne gazetki, w których drukuje się nowe zestawy do kolorowania. Co ciekawe, widziałam także kolorowankę specjalnie przeznaczoną dla kobiet w ciąży, która zawierała kwiatowe szkice, w których centrum znajdował się rysunek noworodka.

DSC_0006

Szaleństwo? Nowa teoria psychologiczna pozwalająca na łatwe zarabianie pieniędzy? Bo przecież wszystko, co związane ze sportem, dieta czy teoria psychologiczna pozwalająca osiągnąć spokój duchowy w dzisiejszym zagonionym świecie się dobrze sprzedaje. Ale z drugiej strony kto z nas nie bazgrze na kartce wzorów, odbywając długie rozmowy telefoniczne? Może więc warto spróbować i na chwilę znowu poczuć się jak dziecko?

Magda

Reklamy

2 thoughts on “W poszukiwaniu wewnętrznej harmonii

  1. Faktycznie jest to nowa francuska moda obok wyplatania plastikowych bransoletek 🙂 sama sie zastanawiałam nad kupnem takiej książeczki. Niektóre maja przepiękne wzory i samemu można dobierać kolory. Ale na razie pod względem relaksu wygrywają puzzle 🙂

  2. Co jakiś czas myślałam sobie w swoim dorosłym życiu, żeby po kryjomu kupić sobie kolorowankę, bo pamiętam, jak uwielbiałam to zajęcie jako dziecko, ale się wstydziłam 😉 myślałam sobie „no no no, taka infantylna to ty nie jesteś! ” ;)) to prawdziwa ulga, że teraz jest na to takie przyzwolenie! Chyba kupie taka książeczkę zaraz po przyjeździe do Francji ^^

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s