Perypetie mieszkaniowe

Po kradzieży skutera, odnalezieniu go przez policję, kolejnych kilku jego dewastacjach, włamaniu do mieszkania w czasie nocy, kiedy w nim spaliśmy, zdecydowaliśmy się przeprowadzić w zeszłym roku do nowego mieszkania.

Zmotywowała nas do tego dodatkowa niespodzianka związana z naliczeniem dodatkowych opłat przez agencję mieszkaniową. Otóż wprowadzając się do mieszkania, agencja podała nam kwotę czynszu plus kwotę za opłaty. Po 3 latach okazało się jednak, że roczne rozliczenie jest wyższe niż oszacowana, podana na początku kwota. Wszystko przez to, że obliczając tę sumę, agencja wzięła od właściciela mieszkania roczne rozliczenie za rok, w którym w mieszkaniu nikt nie mieszkał, a zatem bez zużycia gazu i wody. Dostaliśmy więc po 3 latach rachunek w wysokości kilku tysięcy euro do zapłaty. Po konsultacjach z prawnikiem okazało się, że musimy te fakturę uregulować, ponieważ właściciel na jej wystawienie ma 3 lata. Dostaliśmy kolejną nauczkę – przed wynajęciem mieszkania należy poprosić o relevé de compte de copropriété, na podstawie którego sprawdzimy, czy opłaty zostały właściwie naliczone. Co jest najdziwniejsze, okazuje się, że używanie ogrzewania elektrycznego, kuchenki elektrycznej i bojlera podgrzewającego wodę wychodzi we Francji taniej.

Wybierając nowe mieszkanie, obraliśmy kilka ważnych kryteriów – rezydencja za brama, wyższe piętro, bezpieczna okolica, bardziej nowoczesna rezydencja. I właśnie ten ostatni punkt okazał się być nie do końca prawdziwy w przypadku naszego mieszkania.

Jakiś czas temu przestała działać winda w budynku. Nieszczęście sprawiło, że stało się to w sobotę. Zadzwoniłam do serwisu, przyjęli zgłoszenie, ktoś miał pojawić się w ciągu godziny. Niestety nikt nie przyjechał. Zadzwoniłam na drugi dzień i poinformowano mnie, że kontrakt podpisany przez lokatorów z firmą serwisującą windę nie przewiduje interwencji w weekendy i ktoś się zjawi w poniedziałek po 9. Windę odblokowali po weekendzie, ale problem powraca średnio dwa razy w tygodniu. Od zarządcy budynku dowiedziałam się jedynie, że na szczęście zacina się zawsze, jak nikogo nie ma w środku. Cóż za ulga.

Na kolejny problem nie trzeba było długo czekać. Najpierw przestało działać światło w podziemnym garażu. Oczywiście nie byłaby to tragedia, gdyby nie to, że nasz garaż jest tak mały, że od lusterek samochodowych do ściany jest jedynie kilka centymetrów, a więc wyzwaniem jest wjazd, gdy wszystko widać, a co dopiero jak panują egipskie ciemności. Następnie (znowu w weekend) przestała działać brama do garażu. Nie można było zatem ani wyjechać z garażu, ani do niego wjechać. Próbowałam się dodzwonić do agencji zarządzającej budynkiem, lecz oczywiście (jak to przeważnie we Francji bywa) była zamknięta w sobotę. Zarządca budynku powiedział, że w sobotę rano był już elektryk spróbować rozwiązać problem światła (doszedł do wniosku, że było spięcie w jakimś włączniku, ale nie stwierdził, w którym, zatem przyjdzie jeszcze raz za kilka dni), a że jest sobota, to zarządca nie będzie już go wzywał do bramy, bo jest weekend i ten pewnie woli spędzić czas z rodziną niż w pracy.

Porównując dostępność i jakość francuskiego serwisu z tym oferowanym w innych krajach, można dojść do wniosku, że we Francji firmy nie są po to, by świadczyć ludziom usługi, a po to, by dawać pracę tym, którzy w nich pracują. No bo czy ktoś dostał pracę dzięki pôle emploi (urzędowi pracy) poza tymi, którzy w nim pracują?

Magda

PS Dostajemy mnóstwo wiadomości prywatnych z pytaniami o życie we Francji, z zachętami do publikowania nowych postów, z krytyką („jak wam się nie podoba Francja, ten cudowny kraj, to wracajcie, skąd przyjechaliście!”). Na pytania staramy się odpowiadać (choć ostatnio mieliśmy bardzo dużo rzeczy na głowie, z czego wynika nasza roczna nieobecność na blogu), za wszelką motywację bardzo dziękujemy, a krytykantom przypominamy: jest wiele blogów o podróżach, kuchni francuskiej, kulturze itp., które zachwalają świetność Francuzów. My nie zamierzamy koloryzować, piszemy o naszych własnych doświadczeniach, aby osoby, które chcą się przeprowadzić do Francji, zdawały sobie sprawę z problemów, które tu istnieją. Tak, przeprowadzka do Francji ma także swoje wady!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s